Zbrodnicze gry?

Filed in Gry by on 30 listopada 2012 0 Comments

Podobno Anders Breivik przygotowywał się do zamachu na wyspie Utoya grając w gry FPS, potocznie zwane strzelankami.

Pojawiły się opinie, że to przez gry właśnie Breivik nauczył się zabijać. Stwierdzenie kontrowersyjne, zwłaszcza dla ludzi, którzy z grami komputerowymi mają do czynienia częściej, aniżeli „niedzielni gracze” interesujący się tylko modnymi nowościami. Pasjonaci oldschoolowych gier: strzelanek, gier fabularnych, itd. W tym momencie poczuć się mogli wręcz obrażeni i oburzeni podobnymi opiniami.

Nie bez powodu. Ja jako osoba od kilku lat otoczona ludźmi kochającymi różnego rodzaju gry komputerowe mogę z całą stanowczością powiedzieć, że są to najbardziej pokojowo nastawiani do świata ludzie, jakich kiedykolwiek poznałam. Żeby było ciekawiej – słuchają oni również „diabelskiej” muzyki, czyli metalu, rocka, hardstyle’u, itp. I jeszcze żaden z nich nie wspomniał, że ma ochotę przenieść swoje wirtualne zbrodnie do świata rzeczywistego. Albo oni są wyjątkami, albo nasz Anders Breivik. Skąd wzięło się przekonanie, że granie w strzelanki lub bardzo krwawe gry katalizują żądzę zabijania prawdziwych ludzi idących ulicą? Zapewne, zdarzyło się kilka razy, że gra była tylko jednym z najbardziej błahych powodów do wymordowania całej rodziny czy innej grupy ludzi.

Prawdziwą przyczyną podobnych masakr nie jest gra, nie film, nie muzyka, ale nasz własny mózg.

Jeśli mózg nie działa prawidłowo, nawet przelatujący motylek może okazać się powodem wyjęcia noża i wbicia go pod żebra byle przechodniowi. Powód równie absurdalny, co pasja do gier komputerowych. Zapytałam kiedyś moich znajomych graczy, czemu lubią zabijać w grach. Odpowiedź była banalna: „Kiedy jestem zły (użyli bardziej dosadnego określenia…) i pozabijam parę wirtualnych wrogów, czuję ulgę, ale nigdy nie pomyślałem, żeby zabić prawdziwego człowieka. Moja niezdrowa agresja rozładowuje się w grze i znika w momencie jej wyłączenia.” . A co ty robisz, kiedy ktoś Cię porządnie wkurzy? Idziesz pobiegać? Zapalasz papierosa? Walisz w worek treningowy? Czy może bierzesz siekierę i mordujesz ciotkę Zośkę, bo powiedziała, że jesteś tłusty i się suce należało? Polecam chwilę refleksji, zanim powiesz cos złego w kierunku ludzi odreagowujących zły dzień w wirtualnym świecie. Nawet nie wiesz, jak bardzo możesz ich skrzywdzić schematem, który wytworzyłeś we własnej głowie.

Przecież Ciebie nikt nie ma za „świra”, gdy na pełnej adrenalinie przebiegniesz5 km. Nie wierz stereotypom, jeśli uważasz się za mądrego człowieka.

 

 

 

 

 

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *